Nowy model kultury stoi u bram. Społeczność internetowa legitymizuje twórcę, omijając tradycyjną dystrybucję i marketing. To konkretny dowód na to, że niezależność w kinie (i nie tylko) przestała być niszowym marzeniem, a stała się faktem rynkowym.
Czytaj dalej „Czas na Kino 2.0?”Tag: Kultura
Cypis i inni
Uwaga: Ten wpis zawiera wulgarny język, który może być nieodpowiedni dla niektórych czytelników.
Z przykrością stwierdzam, że bywam dość wulgarny. Nie jestem z tego dumny, ale się chyba już z tego nie wyleczę. Także i z tej przyczyny, że to co ostatnio doświadczaliśmy i doświadczamy w sferze publicznej, nie bardzo da się opisać inaczej niż językiem bardziej niż twardym. Ten tekst jednak nie jest pochwałą chamstwa.
Czytaj dalej „Cypis i inni”„Biała odwaga”
Kolejny dobry film, który widziałem. Nie zdradzę wiele, jeśli napiszę, że tytuł odnosi się do wspinaczkowej magnezji (kto bułował ten wie). Tytuł nietrafiony, bo choć można odkryć kolejne dna tej metafory…, to chyba nie o to jednak w tytułach chodzi. Ale zostawmy rzecz na boku, bo to jedna z niewielu słabości tego obrazu.
Czytaj dalej „„Biała odwaga””Koniec seansu w kinie „Życie”
Zmarł Janek Wieczorkiewicz – wieloletni bełchatowski kinooperator. Ludzie odchodzą naturalną koleją rzeczy. Czasem jednak rodzi się w nas potrzeba świadectwa o tym, jak zupełnie zwyczajni ludzie powodują zmianę trajektorii naszego życia. I Jankowi takie wspomnienie ode mnie się należy.
Czytaj dalej „Koniec seansu w kinie „Życie””Sylwester poczucia winy
Przez zupełny zbieg okoliczności, cały sylwestrowy wieczór byłem atakowany przez kulturę, którą pozostawia po sobie moje pokolenie. Kulturę, która przestała być mechanizmem więzi i wspólnoty, a stała się cywilizacyjnym protokołem rozbieżności. Kulturę Człowieka, którego nie lubię.
Coś poszło zdecydowanie nie tak…
Muzyczne obrazki – obrazkowa muzyka
Zgadało się ostatnio o muzyce, która jest katalizatorem przeżywania filmu, sztuk teatralnych, gier, wystaw… To temat, którym pochłaniał mnie przez lata. Postanowiłem wybrać 21 (oczko!) dzieł, które dla mnie były w tej kategorii najważniejsze dotychczas.
Gry wybrał mój młodszy syn Piotr Gralczyk. Tam gdzie o nich mowa, cytuję fragmenty naszej prywatnej korespondencji, w której Piotrek zachęcał mnie do słuchania.
To dużo muzyki, więc mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie.
Jeśli zechcecie zaproponować coś od siebie, ale jakoś odnieść się do tej subiektywnej listy – komentujcie tutaj, na Facebooku lub piszcie na priv.
W zakładce „Kontakt” znajdziecie formularz do korespondencji i link do kontaktu w WhatsApp.
Telewizja czyli „jaja nie do wytrzymania”
Syntetyczny przepis na telewizję spisał i ogłosił Jacek Klejff, w początkach lat siedemdziesiątych XX wieku. Przepis kompletny i ponadczasowy.
Lista obecności Bardów
Bard… wybitny artysta, poeta, prorok, zaklinacz rzeczywistości… a dla mnie przede wszystkim Przewodnik po ważnych sprawach i gorących emocjach. Bez bardów mój świat wartości i rozumienie życia byłoby zupełnie inne.
Czytaj dalej „Lista obecności Bardów”Bełchatowska lista nieobecności
Myślę, że jako miasto kompletnie nie potrafimy wykorzystać wiedzy, autorytetu i sentymentu do swojej Małej Ojczyzny ludzi, którzy tu wyrośli. Nawet nie próbujemy czerpać z wiedzy i doświadczenia bełchatowianek i bełchatowian, którzy są „prorokami” w świecie, ale nigdy w mieście w którym wyrośli.
Czytaj dalej „Bełchatowska lista nieobecności”Fryz życia
Niedawno zostałem pozdrowiony Edvardem Munchem. Nie to żebym nigdy nie znał tego co malował i kim był, tym niemniej była to wiedza bardzo powierzchowna. Ot, wiedziałem że urodził się prawie równo sto lat przede mną, że w roku moich urodzin otwarto jego muzeum, którego architekturę długi czas uważałem za porąbaną prawie tak jak sam malarz… Kojarzyłem jakichś kilka obrazów… „Krzyk„, „Chora dziewczynka”, „Melancholia”, „Zazdrość” coś z nocnym niebem… Wszystko za sprawą niezrównanego Andrzeja Osęki, którego książki w latach osiemdziesiątych wprowadzały mnie w świat sztuki… ale z tego co pamiętam z dwóch tomów o Munchu przeczytałem tylko jeden, a i to na siłę.
Czytaj dalej „Fryz życia”