Na marginesie planów budowy gigantycznego centrum danych we wsi w której mieszkam (Domiechowice), przychodzi mi przypominać sobie (lub się uczyć) korzystania z moich praw w dostępie do informacji publicznej. Pomyślałem sobie, że od czasu do czasu coś o tym napiszę. Może przyda się nie tylko moim sąsiadom? Moja ścieżka dochodzenia do wiedzy podstawowej wyglądała tak…
Czytaj dalej „Jak sprawdzić przyszłość za płotem?”Ja, Konsument 2026
Do wojska jestem za stary, do polityki się nie nadaję. Ale w obliczu globalnego chaosu gospodarczego wywołanego przez TACO i obiektywnej dominacji pozaeuropejskich potęg, stać biernie nie chcę i nie mogę. Szczególnie, że są one groźne lub otwarcie wrogie wobec zjednoczonej Europy.
Mogę niewiele, ale jednak coś mogę. Mogę zadbać o to aby moje ciężko zarabiane pieniądze nie trafiały w ręce ludzi i nacji, które mają za nic świat moich polskich i europejskich wartości
Matka łobuza
Jest w Polsce takie powiedzenie: „Pierd…lić się jak matka z łobuzem”. Czy USA właśnie zaczęły liczyć na takie wyrozumiałe traktowanie?
Czytaj dalej „Matka łobuza”Czas na Kino 2.0?
Nowy model kultury stoi u bram. Społeczność internetowa legitymizuje twórcę, omijając tradycyjną dystrybucję i marketing. To konkretny dowód na to, że niezależność w kinie (i nie tylko) przestała być niszowym marzeniem, a stała się faktem rynkowym.
Czytaj dalej „Czas na Kino 2.0?”Perełka kaczmarska
Pierwszy raz usłyszałem Jacka Kaczmarskiego z kaseciaka Grundig/Kasprzak w 1979 roku. To była oczywiście „Obława”. Dorastałem z Kaczmarskim poetą/bardem – był ikoną mojej młodości „durnej i chmurnej”. Wadziłem się wewnętrznie z nim, o jego wyjazd gdy ja zostałem w Polsce. Smuciłem się gdy alkohol i przemoc w rodzinie rujnowały jego wizerunek…
Czytaj dalej „Perełka kaczmarska”Europa – kontynent opiekuńczy
„Lewactwo”. Jedno z najgłupszych pojęć jakie wykreowano w ostatnich czasach. Zaklęcie nieuków, zacietrzewionych politykierów i sekt politycznych w rodzaju Klubów Gazety Polskiej czy amerykańskiej MAGA. Chociaż w tym drugim przypadku, szybciej padają oskarżenia o „komunizm”, gdy ktoś mówi, że jak człowiek umiera na ulicy to nie pyta się go o polisę ubezpieczeniową.
Czytaj dalej „Europa – kontynent opiekuńczy”Pierwszy klocek domina
Donald Trump już zrobił wiele żeby rozbić atlantycki sojusz Europy i USA. Każdy, kto choć trochę interesuje się polityką międzynarodową nie ma złudzeń, że zrobi jeszcze więcej. Do tej pory w Europie jednak panowała zgoda, żeby odwracać oczy, byle tylko nie musieć przyznać, że „Król jest nagi!”.
Czytaj dalej „Pierwszy klocek domina”Europa ma karty!
Obserwowałem wczoraj to co działo się w USA. Cierpliwy Zełenski, liderzy europejscy jak monolit, zrezygnowani jedynie jak dorośli patrzący na przygłupiego syna sąsiadów, z którymi póki co muszą żyć obok… i Trump. Pieprzący oczywiście swoje głupoty, narcystyczny jak zwykle… ale o dziwo, bardzo grzeczny i próbujący udawać z grubsza Prezydenta USA. Co się stało? Skąd ta grzeczność wobec pogardzanej Europy?
Czytaj dalej „Europa ma karty!”Pakt Ribbentrop-Mołotow 2.0?
Gabrielius Landsbergis to wnuk Vytautasa Landsbergisa – pierwszego przywódcy niepodległej Litwy. To konserwatywny i chadecki polityk litewski. Zamieszczam tłumaczenie jego niedawnego wpisu na Twitterze – na końcu znajdziecie link do oryginału (tzw. „nitka” 14 wpisów).
Jest to litewska instrukcja obsługi polityki Trumpa. Zero złudzeń!
Wnioski wyciągnijcie sami. Ja swoje wyciągnąłem.
Przebudzenie z amerykańskiego snu
Po ostatnim napluciu na Ukrainę w Gabinecie Owalnym, wszystko jest jasne. Tak długo jak amerykańska polityka będzie służyć TYLKO interesom Trumpa i jego biznesowych kumpli, polityki zagranicznej z USA uprawiać się nie da. Pozostaje z nimi robić proste deal’e kupna-sprzedaży. Oni nie rozumieją, że poza kasą, są jeszcze takie drobiazgi jak: patriotyzm, poczucie godności, wolność, elementarna lojalność wieloletnich partnerów, czy inne tego typu duperele, przy których niektórzy się upierają, nawet gdy grozi im śmierć.
Czytaj dalej „Przebudzenie z amerykańskiego snu”