„13.12.
W poniedzialek byl P. na konsultacji, a z powodu ogolnego „tumiwisizmu” N. i B. postanowily wziac sprawy w swoje rece i udaly sie do P. na dyzur. W tym czasie J. zostal ze mna. Rozmawialismy o planach na przyszly tydzien. I znowu lapy zaczely mi latac. J. staral sie mnie uspokoic. Prawie mu sie udalo. Czytaj dalej „Diariusz Cebuli odc. 2”