Pierwszy klocek domina

Donald Trump już zrobił wiele żeby rozbić atlantycki sojusz Europy i USA. Każdy, kto choć trochę interesuje się polityką międzynarodową nie ma złudzeń, że zrobi jeszcze więcej. Do tej pory w Europie jednak panowała zgoda, żeby odwracać oczy, byle tylko nie musieć przyznać, że „Król jest nagi!”.

Ale właśnie pierwszy urzędujący prezydent europejskiego kraju stwierdził wprost, że Trump to rosyjski agent. Tym politykiem jest Prezydent Portugalii Marcelo Nuno Duarte Rebelo de Sousa. Stwierdził bez bawienia się w dyplomatyczne subtelności. W dobie błyskawicznego tłumaczenia w przeglądarkach, nie będę was nudził swoimi omówieniami artykułu – po prostu do niego zajrzyjcie: „Trump jest radzieckim atutem – a moja prezydentura nie przebiegała tak, jak się spodziewałem”

Temat nie jest nowy i wiele osób zwracało już uwagę, że w przychylności Trumpa dla Rosji przypadków nie ma. Co innego jednak gdy takie poglądy wygłaszają mniej czy bardziej znani internauci np. na X, a co innego gdy mówi to urzędująca głowa państwa i to państwa, które jest republiką semiprezydencką, w której Prezydent ma dużo więcej do powiedzenia niż w np. w Polsce.

Jeśli dorzucić jeszcze do tego, że jest to Prezydent „na wylocie”, pochodzący ze środowiska centrowo-prawicowego, były profesor uniwersytetu katolickiego… czyli że nie byłoby trudno odciąć się klasie politycznej (szczególnie opozycji) od jego opinii, praktycznie powszechne milczenie polityków Portugalii wokół tego wystąpienia jest znamienne.
Czy Prezydent Portugalii znajdzie następców w innych stolicach Europy? Czy to koniec „zmowy milczenia” wokół Trumpa i jego „moskiewskiej miłości”, oraz jego skandalicznych zachowań wobec niegdysiejszych sojuszników USA? Czy do różnych komentarzy polityki USA wobec Ukrainy i Europy, zostanie włączony wątek uzależnienia Prezydenta USA od Kremla?

Pewnie weźmie górę tradycja europejskiej dyplomacji milczenia i owijania w bawełnę. Jednak np. zachowanie i polityka nacjonalistycznej Premier Włoch Giorgii Meloni pokazuje, że i europejska powściągliwość ma swoje granice.

Polscy politycy tak asertywni nie będą… Chyba, że Prezydent USA zechce ich nagrodzić tak jak pracowników remontujących Biały Dom. Choć i wtedy niektórzy pewnie będą szczęśliwi ze znaczka MAGA.

 Pożyjemy, zobaczymy! Tak czy inaczej pierwszy klocek domina relacji europejsko-amerykańskich z Rosją w tle się przewrócił. Klocek opinii na tyle duży, że trudno będzie to zignorować

+1
0
+1
0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *