Wolność na marginesie drzew

Nie chcę archaicznego strasznego dziadunia – chcę Wolności!
Nie chcę długich cieni upaństwowionej świętości – chcę Poety!
Na naszych oczach, w cieniu sporu o drzewa, rozgrywa się prawdziwa batalia o rząd dusz w Bełchatowie. Wartości kształtujące nasze dzieci, mają brać źródło w życiorysach żołnierzy, polityków i księży. Na śmietniku historii, a przynajmniej na jej marginesie mają wylądować artyści, naukowcy, działacze społeczni. Dekretowany państwowo patriotyzm, ma zastąpić wolność.
Czy tego chcemy? Jakie będą konsekwencje?

Czytaj dalej „Wolność na marginesie drzew”

Era Cytatu

Tak sobie myślę… Jeśli coś zrobiło prawdziwą furorę w ostatnich dziesiątkach lat to był to CYTAT. Przywołanie cudzych myśli, fragmentu unikalnej wizji świata zawartej w obrazie, filmie czy piosence jest proste jak nigdy dotąd. Stało się tak głównie za sprawą internetu, choć i wcześniej można było dostrzec narastającą chęć wyręczania się cudzym talentem czy błyskotliwością.

Czytaj dalej „Era Cytatu”

#marzeniaebe – „Polityka głupcze!”

Bełchatów to sztuczny twór industrializacji lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Powstał jako zaplecze-sypialnia na potrzeby największej w Europie elektrowni na węgiel brunatny. Powstał z woli politycznej i przez wiele lat rozwijał się pod dyktando politycznej „dyktatury proletariatu”.

Czytaj dalej „#marzeniaebe – „Polityka głupcze!””

#marzeniaebe – Konwent Prezydentów

W czasie świątecznego dogorywania po szaleństwach kulinarnych, zrobiłem sobie listę marzeń o moim Bełchatowie. Uzbierało się tego kilka wątków. Zaczynam od rzeczy może nie najważniejszej i nie największej, ale dla mnie symbolicznej.
Żyje pięciu byłych i obecnych prezydentów miasta: Stanisław Wojtasik, Edward Olszewski, Tadeusz Rozpara, Marek Chrzanowski i Mariola Czechowska.

Czytaj dalej „#marzeniaebe – Konwent Prezydentów”

Legionowo i inni

Mieszkańcy Legionowa zagłosowali powszechnie za niezależnością i podmiotowością własnej wspólnoty. Powiedzieli głośne i proste NIE, wchłonięciu miasta przez Warszawę.
W odpowiedzi niejaka Lichocka zrobiła z nich SBeków, a Dziennik Telewizyjny 2.0 głupków, którzy nie zrozumieli pytania.

Czytaj dalej „Legionowo i inni”

Na ten Nowy 2017 Rok!

Moim zdaniem rok 2017 będzie dokładne taki sam jak stary. I dobrze!
Będzie taki sam bo:
  • wspiera to ok 1/3 Polaków,
  • pozostałe 2/3 nie mają ani pomysłów na zmianę, ani liderów godnych pełnego zaufania,
  • rozpędzona gospodarka ma swoją bezwładność, która, żeby gwałtownie przyhamować, musi wpaść na górę ideologii, a u nas tylko pagórki głupoty, zadufania i niekompetencji.
    Sytuacja będzie przypominać gnijącą sadzawkę, którą co jakiś czas ktoś przemiesza drągiem… żeby lepiej kisło!
    Dlaczego dobrze? Bo to lekcja, którą musimy odrobić „do spodu”. A widać, że jej potrzebujemy, bo 25 lat szło za składnie i czas sobie przypomnieć, że może być gorzej. Wierzę w to, że Polak jednak mądry po szkodzie. A jeśli wiara mnie myli, to i tak nie ma kogo żałować.
    Moja recepta na przetrwanie tej pedagogiki bezwstydu jest stosunkowo prosta.

Czytaj dalej „Na ten Nowy 2017 Rok!”

Nie warto rozmawiać…

… a przynajmniej nie zawsze, nie z każdym i nie na każdy temat. Osobiście jestem człowiekiem dialogu, no może ściślej ujmując  gorących dyskusji, ale ścieranie się racji i poglądów zawsze mnie rozwija i jest dla mnie jedną z ważniejszych  wartości w relacjach z innymi ludźmi.
     Rozmowa, dialog jest jedną z form aktywności człowieka. Aby się w nią angażować wszystkie strony dialogu muszą:
  • dostrzegać i akceptować wspólny sens/cel takiego wysiłku
  • mieć poczucie wpływu na jego reguły
  • mieć kompetencje do zabierania głosu
  • każdy z uczestnictwa w dialogu musi odnosić „osobiste korzyści”.
    Czytaj dalej „Nie warto rozmawiać…”

Las Birnam – refleksja u progu 2016r

Patrząc na krajobraz społeczny i polityczny Polski na początku 2016r, warto sobie przypomnieć stare powiedzenie o tym, że czasem patrząc na drzewa nie widzi się lasu. Myślę, że to „patrzenie na drzewo”, a właściwie próba skupienia naszej uwagi na poszczególnych drzewach/faktach, jest świadomym zabiegiem socjotechnicznym, któremu jesteśmy poddawani. Trybunał, media, szkoły, prawa zwierząt, obsada urządów, uchodźcy, równouprawnienie, rowery, wegetarianizm… kakofonia komunikatów, czasem bezmiar głupoty i zacietrzewienia, czasem bezczelne kłamstwa. I dajemy się wkręcać w ten kociokwik, dajemy się zmęczyć uwikłaniem w szczegóły, odpowiadaniem na bezczelne hucpy. Istnieje oczywiście nikła nadzieja, że to tylko buta, triumfalizm wygłodzonej nomenklatury i brak kompetencji, oraz  wynikający z tego chaos… Dla mnie to tylko zasłona dymna. Czytaj dalej „Las Birnam – refleksja u progu 2016r”

Gej na niedzielę

Właśnie w tych dniach ks. Charamsa obwieścił światu, że ma faceta którego kocha. Takie publiczne oświadczenie/ny zazwyczaj formalizują tak czy inaczej związek. Przewiduję koniec sielanki i konieczność stoczenia kolejnych bitew: o pilota,  o to kto wynosi śmieci, dlaczego deska ma być zamknięta i dlaczego ktoś ciągle siedzi na FB. Ale to ich problem i wcale mi ich nie żal – bo czemu niby gejom ma być lepiej?
Na obrzeżach ich miłosnych uniesień, toczy się jednak dyskusja, która nie tylko Krzyśka pewnie pozbawi roboty, ale i nam wszystkim w Polsce stawia kilka pytań.

Czytaj dalej „Gej na niedzielę”