Era Cytatu

Tak sobie myślę… Jeśli coś zrobiło prawdziwą furorę w ostatnich dziesiątkach lat to był to CYTAT. Przywołanie cudzych myśli, fragmentu unikalnej wizji świata zawartej w obrazie, filmie czy piosence jest proste jak nigdy dotąd. Stało się tak głównie za sprawą internetu, choć i wcześniej można było dostrzec narastającą chęć wyręczania się cudzym talentem czy błyskotliwością.

Czytaj dalej „Era Cytatu”

#marzeniaebe – „Polityka głupcze!”

Bełchatów to sztuczny twór industrializacji lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Powstał jako zaplecze-sypialnia na potrzeby największej w Europie elektrowni na węgiel brunatny. Powstał z woli politycznej i przez wiele lat rozwijał się pod dyktando politycznej „dyktatury proletariatu”.

Czytaj dalej „#marzeniaebe – „Polityka głupcze!””

#marzeniaebe – Konwent Prezydentów

W czasie świątecznego dogorywania po szaleństwach kulinarnych, zrobiłem sobie listę marzeń o moim Bełchatowie. Uzbierało się tego kilka wątków. Zaczynam od rzeczy może nie najważniejszej i nie największej, ale dla mnie symbolicznej.
Żyje pięciu byłych i obecnych prezydentów miasta: Stanisław Wojtasik, Edward Olszewski, Tadeusz Rozpara, Marek Chrzanowski i Mariola Czechowska.

Czytaj dalej „#marzeniaebe – Konwent Prezydentów”

Legionowo i inni

Mieszkańcy Legionowa zagłosowali powszechnie za niezależnością i podmiotowością własnej wspólnoty. Powiedzieli głośne i proste NIE, wchłonięciu miasta przez Warszawę.
W odpowiedzi niejaka Lichocka zrobiła z nich SBeków, a Dziennik Telewizyjny 2.0 głupków, którzy nie zrozumieli pytania.

Czytaj dalej „Legionowo i inni”

Na ten Nowy 2017 Rok!

Moim zdaniem rok 2017 będzie dokładne taki sam jak stary. I dobrze!
Będzie taki sam bo:
  • wspiera to ok 1/3 Polaków,
  • pozostałe 2/3 nie mają ani pomysłów na zmianę, ani liderów godnych pełnego zaufania,
  • rozpędzona gospodarka ma swoją bezwładność, która, żeby gwałtownie przyhamować, musi wpaść na górę ideologii, a u nas tylko pagórki głupoty, zadufania i niekompetencji.
    Sytuacja będzie przypominać gnijącą sadzawkę, którą co jakiś czas ktoś przemiesza drągiem… żeby lepiej kisło!
    Dlaczego dobrze? Bo to lekcja, którą musimy odrobić „do spodu”. A widać, że jej potrzebujemy, bo 25 lat szło za składnie i czas sobie przypomnieć, że może być gorzej. Wierzę w to, że Polak jednak mądry po szkodzie. A jeśli wiara mnie myli, to i tak nie ma kogo żałować.
    Moja recepta na przetrwanie tej pedagogiki bezwstydu jest stosunkowo prosta.

Czytaj dalej „Na ten Nowy 2017 Rok!”

Nie warto rozmawiać…

… a przynajmniej nie zawsze, nie z każdym i nie na każdy temat. Osobiście jestem człowiekiem dialogu, no może ściślej ujmując  gorących dyskusji, ale ścieranie się racji i poglądów zawsze mnie rozwija i jest dla mnie jedną z ważniejszych  wartości w relacjach z innymi ludźmi.
     Rozmowa, dialog jest jedną z form aktywności człowieka. Aby się w nią angażować wszystkie strony dialogu muszą:
  • dostrzegać i akceptować wspólny sens/cel takiego wysiłku
  • mieć poczucie wpływu na jego reguły
  • mieć kompetencje do zabierania głosu
  • każdy z uczestnictwa w dialogu musi odnosić „osobiste korzyści”.
    Czytaj dalej „Nie warto rozmawiać…”

Las Birnam – refleksja u progu 2016r

Patrząc na krajobraz społeczny i polityczny Polski na początku 2016r, warto sobie przypomnieć stare powiedzenie o tym, że czasem patrząc na drzewa nie widzi się lasu. Myślę, że to „patrzenie na drzewo”, a właściwie próba skupienia naszej uwagi na poszczególnych drzewach/faktach, jest świadomym zabiegiem socjotechnicznym, któremu jesteśmy poddawani. Trybunał, media, szkoły, prawa zwierząt, obsada urządów, uchodźcy, równouprawnienie, rowery, wegetarianizm… kakofonia komunikatów, czasem bezmiar głupoty i zacietrzewienia, czasem bezczelne kłamstwa. I dajemy się wkręcać w ten kociokwik, dajemy się zmęczyć uwikłaniem w szczegóły, odpowiadaniem na bezczelne hucpy. Istnieje oczywiście nikła nadzieja, że to tylko buta, triumfalizm wygłodzonej nomenklatury i brak kompetencji, oraz  wynikający z tego chaos… Dla mnie to tylko zasłona dymna. Czytaj dalej „Las Birnam – refleksja u progu 2016r”

Gej na niedzielę

Właśnie w tych dniach ks. Charamsa obwieścił światu, że ma faceta którego kocha. Takie publiczne oświadczenie/ny zazwyczaj formalizują tak czy inaczej związek. Przewiduję koniec sielanki i konieczność stoczenia kolejnych bitew: o pilota,  o to kto wynosi śmieci, dlaczego deska ma być zamknięta i dlaczego ktoś ciągle siedzi na FB. Ale to ich problem i wcale mi ich nie żal – bo czemu niby gejom ma być lepiej?
Na obrzeżach ich miłosnych uniesień, toczy się jednak dyskusja, która nie tylko Krzyśka pewnie pozbawi roboty, ale i nam wszystkim w Polsce stawia kilka pytań.

Czytaj dalej „Gej na niedzielę”

Uchodźca u bram…

Do Europy docierają kolejne fale uchodźców z Afryki i Azji. W Polsce póki co słyszymy jedynie szum tych fal lub huk gdy rozbijają się o kolejne nieskuteczne falochrony… I robimy to co zawsze robimy najlepiej – DYSKUTUJEMY! A właściwie nie dyskutujemy tylko wykrzykujemy na sto sposobów swoje racje bez jakiejkolwiek próby słuchania oponentów. Klasyk polski! A dobrze byłoby po pierwsze pomyśleć zanim otworzy się usta lub podlinkuje kolejny głupi mem.

Czytaj dalej „Uchodźca u bram…”

Czy w moim mieście mieszka Inteligencja?

Pod jednym z moich wpisów na FB wywiązała się krótka polemika na temat Inteligencji Na tyle dla mnie istotna, że postanowiłem ją usamodzielnić w formie tej notatki. Wychowany w szacunku dla Inteligencji jako grupy społecznej, ale i po lekturze „Inteligentów” Paula Johnsona, mam oczywiście jakieś poglądy w tej sprawie… ale  niekoniecznie podzielam własne zdanie. 🙂 Bardziej jednak od historycznych kwestii roli Inteligencji w życiu społecznym Polski czy Europy, zajmuje mnie kwestia jej znaczenia tu i teraz – w moim Bełchatowie, u progu rund kolejnych wyborów.

Czytaj dalej „Czy w moim mieście mieszka Inteligencja?”