Na ten Nowy 2017 Rok!

Moim zdaniem rok 2017 będzie dokładne taki sam jak stary. I dobrze!
Będzie taki sam bo:
  • wspiera to ok 1/3 Polaków,
  • pozostałe 2/3 nie mają ani pomysłów na zmianę, ani liderów godnych pełnego zaufania,
  • rozpędzona gospodarka ma swoją bezwładność, która, żeby gwałtownie przyhamować, musi wpaść na górę ideologii, a u nas tylko pagórki głupoty, zadufania i niekompetencji.
    Sytuacja będzie przypominać gnijącą sadzawkę, którą co jakiś czas ktoś przemiesza drągiem… żeby lepiej kisło!
    Dlaczego dobrze? Bo to lekcja, którą musimy odrobić „do spodu”. A widać, że jej potrzebujemy, bo 25 lat szło za składnie i czas sobie przypomnieć, że może być gorzej. Wierzę w to, że Polak jednak mądry po szkodzie. A jeśli wiara mnie myli, to i tak nie ma kogo żałować.
    Moja recepta na przetrwanie tej pedagogiki bezwstydu jest stosunkowo prosta.

Przede wszystkim zamierzam zaniechać dyskusji i emocjonowania się każdym pojedynczym politycznym idiotyzmem. Nie wiem, czy te głupoty są generowane z premedytacją, czy z wrodzonego talentu ich autorów. Wiem, że w swojej masie znieczulają, zawężają perspektywę. Że rozwodząc się nad kolejnym drzewem, tracę z oczu LAS. Że obezwładnia mnie klejący mózg kisiel głupoty i podłości małych ludzików, którzy dorwali się do władzy.

W 2017 nie będę rozwodził się nad niuansami, wzorem użytecznych idiotów. Nie będę wartorozmawiać z każdym matołem, którego dobre samopoczucie wynika z prostactwa i chamstwa. Nie będę dawał się szantażować Polską i Polskością, bo ja także jestem Polskim Polakiem.  Z tej swojej Polskości żadnym zgorzkniałym, samotnym  starcom, ani prymitywnej kibolskiej dziczy, nie zamierzam się tłumaczyć. Nie będę…! A przynajmniej spróbuję.
Upraszczam katalog swoich punktów odniesienia. Są trzy rzeczy, które będą moim pryzmatem rozczepiania rzeczywistości:
  1. W sensie osobistym – WOLNOŚĆ, która równa się ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Wolność słowa, zgromadzeń, poglądów, gospodarowania, wyborów osobistych… Wolność ograniczona jedynie wolnością drugiego człowieka. UWAGA: Ograniczona nie jego poglądami, wartościami czy wrażliwością, tylko jego WOLNOŚCIĄ. Nic mi do innych, nawet jeśli chcą tkwić w swoich nacjonalistycznych kompleksach czy tchórzostwie. Ale nie dam sobie ustawiać życia pod ich nieudolność i brak odwagi. Przekleństwem Polski jest rak społeczny, braku odpowiedzialności za swoje życie połączony z przekonaniem, że poza trzymaniem mordy w kuble, „nic nie muszę i w zamian wszystko mi się należy”!
  2. W sensie społecznym – SOLIDARNOŚĆ. Nie ta ZUSowska, dekretowana przez państwo. Solidarność sąsiedzka, solidarność wspólnot kościelnych, pozarządowych, formalnych i nieformalnych… Solidarność z drugim Człowiekiem. Solidarność świata żywych istot. Solidarność z tym, co słabsze. Solidarność z tymi, którzy wprawdzie upadają, ale próbują powstać  i z tymi, którzy błądząc, nie utracili jeszcze instynktu szukania drogi właściwej. Ta solidarność nie jest bezwarunkowa i ma swoją cenę. Jest nią szacunek dla WOLNOŚCI.
  3. W sensie politycznym – SAMORZĄDNOŚĆ. To ona, pomimo wad i niedoskonałości, jest źródłem sukcesu Polski w ostatnim ćwierćwieczu. Lokalna odpowiedzialność mieszkańców za swoje sprawy to najlepszy mechanizm, jaki wymyślono. Poza tym gwarantuje on większą sprawiedliwość także w kwestiach demokracji:  chcesz mieć parady równości – wybierasz lewicę. Chcesz polowych mszy za żołnierzy wyklętych – wybierasz PiS. Chcesz ciepłej wody w kranie – PO. Decentralizacja państwa tam, gdzie się da. Jestem za policją municypalną,  lokalnie zarządzaną edukacją, przekazywaniem zadań publicznych w ręce lokalny NGO, lokalnymi referendami w sprawach dotyczących bezpośrednio mieszkańców, lokalnym określaniem liczny radnych, budżetami obywatelskimi, lokalnymi pomysłami na pomoc społeczną itd. itp.

Pewnie się nie doczekam Polski na swoją modłę. Ale będę miał busolę, która pokazuje, z kim mi po drodze, a z kim nie. Może z czasem doczekam się, że duża część moich rodaków uzna te wartości także za swoje?

Ci, którzy zamierzają te istotne dla mnie wartości niszczyć, lub to niszczenie popierają, muszą się liczyć z moją wrogością. I za nic mam ich jazgot o lemingach, drugim sorcie, Targowicy, kodomitach  itd. Nie mają dla mnie zdolności honorowych.
Co będzie to będzie – rok 2017 uważam za rozpoczęty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.