Las Birnam – refleksja u progu 2016r

Patrząc na krajobraz społeczny i polityczny Polski na początku 2016r, warto sobie przypomnieć stare powiedzenie o tym, że czasem patrząc na drzewa nie widzi się lasu. Myślę, że to „patrzenie na drzewo”, a właściwie próba skupienia naszej uwagi na poszczególnych drzewach/faktach, jest świadomym zabiegiem socjotechnicznym, któremu jesteśmy poddawani. Trybunał, media, szkoły, prawa zwierząt, obsada urządów, uchodźcy, równouprawnienie, rowery, wegetarianizm… kakofonia komunikatów, czasem bezmiar głupoty i zacietrzewienia, czasem bezczelne kłamstwa. I dajemy się wkręcać w ten kociokwik, dajemy się zmęczyć uwikłaniem w szczegóły, odpowiadaniem na bezczelne hucpy. Istnieje oczywiście nikła nadzieja, że to tylko buta, triumfalizm wygłodzonej nomenklatury i brak kompetencji, oraz  wynikający z tego chaos… Dla mnie to tylko zasłona dymna.Podzielam pogląd tych, którzy uważają, że faktycznie żyjemy w chwili, w której dokonuje się zakwestionowanie porządku, na którym ufundowano Polskę w 1989r. IV RP stoi u bram. I osobiście nie mam nic przeciwko takiej zmianie! Po 25 latach dojrzewania różnych wartości, zachowań i postaw, w warunkach niepodległości, nie widzę w przebudowie nic dziwnego. I nie będę obrońcą „starego porządku”. Dla mnie istotne jest czym ta IV RP będzie? Z jednej strony mamy rządzący konserwatyzm rodem z XIX wieku, z bogatą domieszką narodowych fobii. Wizję i model niestrawny nawet dla konserwatystów z krajów ugruntowanych demokracji. Z drugiej zmarginalizowany nurt lewicowy, który w Polsce jako pierwszy musi zanegować III RP, bo ta przyniosła mu jedynie SLD. A to nie ideologiczny bagaż – to ideowe koło młyńskie u szyi lewicy. „Razem” już jest w pierwszym szeregu definiowania  IV RP.  Polski liberalizm to nurt, który w zapale budowania wolnego rynku, przede wszystkim wyprzedał wszystkie swoje najważniejsze ideały i wartości. Towar okazał się na tyle chodliwy, że pozwalał  na frymarczenie wolnością, demokracją, rozdziałem kościoła od państwa, partycypacją obywatelską itd przez dobrych kilka lat. Na koniec okazało się, że kram jest pusty, a jak wyglądał „towar” nikt już nawet nie pamięta. Pomiędzy tym wszystkim miotają się grupy zdezorientowanych, w…wionych, „niepolitycznych” wyznawców a to Palikota, a to Korwina czy Kukiza, którzy wiedzą jedno – im się „to” nie podoba. To mgławica, z której wyłoni się Rzeczpospolita z kolejnym numerem.
Moja aktywność zawodowa i osobista koncentruje się wokół aktywności społecznej. Przez wiele lat wydawało mi się, że może być ona budowana obok zaangażowania politycznego, którego w wymiarze partyjnym, konsekwentnie unikałem przez całe dorosłe życie. Nawiasem mówiąc – póki co zamierzam się tej odmowy trzymać. Niestety polityczny las bimanski ruszył także w moją stronę. Nie zamierzam się zajmować obserwowaniem i komentowaniem pojedynczych jego drzew, bo wiem, że to co groźne dla bliskich mi wartości, czai się między nimi.
Ważne są dla mnie: osobista wolność (!), państwo ograniczone w jego wpływie na życie moje i moich bliskich, stabilne i przestrzegane reguły demokracji dające prawo do życia wszystkim, prymat społeczeństwa przed narodem, rozdział kościołów od państwa, konkurencyjność zawodowa oparta o kompetencje, dialog społeczny, prawo mieszkańców do decydowania o swoich Małych Ojczyznach… itd. Nie dam się wkręcić w oklejanie mnie partyjnymi metkami. Nie zamierzam jednak stać z boku gdy uznam, że te wartości są niszczone. I z każdym w tej sprawie będzie mi po drodze. Nie zniechęci mnie wyciąganie historii dziadków, wmawianie mi, że manipulują mną Żydzi i ich pieniądze, nie dam sobie odebrać prawa do szukania sprawiedliwości we WSZYSTKICH sądach które mi przysługują, bez względu na błazeństwa kolejnych sortowników.
IV RP jest właśnie definiowana. Nie dawajmy się wkręcać w doraźne wojenki. Skupmy się na tym aby ta definicja była wynikiem rzeczywistego starcia społecznych racji! I pamiętajmy że IV RP nie powstanie w Sejmie! Cała Polska jest agorą na, której muszą być wypowiadane argumenty, na której trzeba wieść spory podstawowe, na której tworzą się zręby nowej Polski.
Tak! Czekam na IV RP. Zamierzą ją także aktywnie budować. Mając nadzieję, że będzie ona liberalną, choć wrażliwą społecznie – demokracją.
I mam nadzieję, że ta wizja Polski nie podzieli losu Makbeta… a las idzie coraz szybciej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.