Koko a sprawa polska :)

Piosenka “Koko Euro spoko” , polski “hymn Euro” to numer który “śmieszy, tumani, przestrasza”… ale też przywołuje chęć radosnego wspólnego śpiewania. Co do pań z “Jarzębiny” to na wstępie chcę napisać – chapeau bas! Nie za to, na co często zwracają uwagę media, czyli odwagę i brak kompleksów. Dla mnie przede wszystkim podziwu godny jest fakt, że w Polsce są jeszcze kobiety które mimo swojej pracy zawodowej, obowiązków domowych i innych trudów życia codziennego chcą się spotkać, wspólnie śpiewać, rozwijać pasje… “Jarzębinom” i wszystkim im podobnym – serdeczne pozdrowienie i ukłony! Kobitki zrobiły swoje na maksa i na tym skończmy.Ale one zrobiły swoje, a MY z tym zostajemy. Ja osobiście zostaję z przekonaniem, że wybór tej piosenki to nie żart. Tak, to się nam Polakom najbardziej podoba! Ludyczność, prostota, coś co już słyszeliśmy… jesteśmy jak jeden wielki narodowy inżynier Mamoń. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby to był nasz świadomy jednorazowy wybór, gdybyśmy mieli jakieś wyjście. Niestety nie mamy. Nasza powszechna kultura muzyczna jest taka… że właściwie z czystym sercem można napisać, że właściwie jej nie mamy. 🙁 Nie kształcimy muzycznie dzieci, nie śpiewamy ani w kościołach, ani przy okazji świąt rodzinnych, czy państwowych. Wykonanie w całości hymnu narodowego to i dla nas i dla naszych największych przywódców zadanie ponad siły. Naszym szczytem jest szczere muzyczne wyznanie po pijaku, że jesteśmy Cyganami, albo jesteśmy gotowi “pojechać po czarnych” nasz szczery żal za utraconą Ukrainą. “Koko Euro spoko” musi nam się podobać bo z niczym innym na stadionie albo w pubie i tak nie damy sobie rady. :/

Chciałoby się żeby po tym jak opadnie kurz po Euro, znalazło się choćby 5% środków jakie poszło ostatnio na piłkę kopaną które wydano by na kształcenie muzyczne Polaków – samą wymianą informacji o muzie na FB zaległości nie nadrobimy.  Póki co zostaje nam patrzenie z zazdrością na inne narody, które jak się trafia okazja potrafią się śpiewająco bawić przy dowolnym repertuarze. Rzućcie okiem np. na Holendrów:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.