Dobry Samorząd, czyli KOGO nam potrzeba?

Samorząd to forma organizowania się LUDZI. Gdyby podążyć ścieżką poszukiwań Goffmana, można by szukać w samorządzie codziennego teatru życia. Teatru, który ma swoje sceny, swoje kulisy, ale przede wszystkim swoich aktorów. Kim są ci aktorzy? Czego od nich oczekiwać? Na czym polegać ma ich maestria?

Czytaj dalej Dobry Samorząd, czyli KOGO nam potrzeba?

Publiuszowa porażka

Wszyscy znają określenie „pyrrusowe zwycięstwo”. Mało kto jednak ze szkoły pamięta, kto z Pyrrusem przegrał. Osoby z niepełnosprawnościami i ich rodzice walczący od 40 dni  w sejmie, o poprawę swojej sytuacji materialnej, najprawdopodobniej niebawem często będą zestawiani, z dawną bitwą pod Ausculum.
Historia nie jest moją mocną stroną, i prawdę powiedziawszy raczej jej nie lubię. Jeśli jednak kiedykolwiek miała by być ona nauczycielką życia, to właśnie w tej sprawie chyba warto jej posłuchać.

Czytaj dalej Publiuszowa porażka

„O czym?” czyli mimo wszystko o Kulturze w moim mieście

Po wyjątkowo długiej majówce, rozmowach, obserwacjach, doświadczaniu lokalności (zostałem na ten tydzień w domu) itd, wezbrała we mnie irytacja. Irytacja i gorzka refleksja, że kultura w Bełchatowie się zwija. Proces trwa od lat, ale ostatnia kadencja samorządu  przyniosła już zupełną smutę.
Na początek anegdota związana z tytułem:

Czytaj dalej „O czym?” czyli mimo wszystko o Kulturze w moim mieście

O sądach, paragrafie 7, podpisach, Polakach… – zbiorczo!

Jest taki stary dowcip o jamniku, który poczuł powołanie do startu w wyścigach chartów. Swoim głębokim przekonaniem, że zostanie championem wśród psów gończych, zaraził swojego właściciela do tego stopnia, że ten sprzedał wszystko, zapożyczył się, zastawił dom… byle tylko dać odpowiedni trening i szansę swojemu pupilowi. Wreszcie przyszedł dzień startu. Jamnik trzymał tempo do połowy pierwszego okrążenia, potem zaczął zwalniać, żeby krótko po tym paść z wysiłku. Zrujnowany właściciel podbiega do psa i potrząsając nim, drze się:
– Wstawaj! Miałeś wygrać! Co się dzieje???
Na co jamnik:
– No właśnie k…wa nie wiem! Czytaj dalej O sądach, paragrafie 7, podpisach, Polakach… – zbiorczo!

Moje memento 2017

Kończy się rok 2017. Za pasem Święta. Rok najtrudniejszy dla Polski i wielu Polaków od 27 lat. To co zaczęło się jako narodowe pęknięcie polityczne, przeszło w stracie kulturowe, a może i cywilizacyjne. To rozdarcie zdominuje życie w Polsce przez co najmniej kilkanaście, a może kilkadziesiąt lat… i to niezależnie od wyników kolejnych wyborów. Wiem, że definiowany przez obecną władzę jako „drugi sort”, „Targowicę”, „lewak” (to w moim przypadku szczególnie idiotyczne), „lump polityczny” itd. itp. nie zgodzę się na żadne ustępstwa i negocjowanie mojego świata wartości. Kolejne obelgi tylko mnie zdeterminują do różnych form odmowy i oporu. Nie ma i nie będzie dialogu między zwaśnionymi plemionami. Czy tak można żyć? Można. Czytaj dalej Moje memento 2017

Ale o co chodzi…?

Od miesięcy żyję w Polsce jak ze starego dowcipu, w którym co chwilę czka się pytaniem „Ale o co chodzi?” Dziesiątki, a może setki zdarzeń, oburzeń i wykrzykiwanych polemik na tematy rodem z Mrożka lub Barei. Coraz większa kakofonia, coraz większy chaos… Jak to wszystko krótko ogarnąć? Jak przywrócić klarowność widzenia?
I ostatnio przypomniano mi trochę zapomniany tekst Leszka Kołakowskiego. Ja złapałem równowagę i jasność oceny – i Wam tego życzę! Wystarczy zamienić „socjalizm” na „demokrację”… a nawet na „konserwatyzm”. Wytłuszczenia ode mnie… coś niewiele mi zostało nieoznaczonych fraz jak na tekst z 1956r. 🙁
Czytaj dalej Ale o co chodzi…?

Rychła egzekucja Samorządu Terytorialnego

Jeśli jest jakiś absolutnie bezdyskusyjny sukces ostatniego ćwierćwiecza Polski, to jest nim Samorząd Terytorialny. Samorząd, który uruchomił niebywałą aktywność Polaków i jest autorem wielkiego skoku cywilizacyjnego naszych Małych Ojczyzn. Teraz, nie widząc szans wygranej w uczciwych wyborach, obecna władza szykuje śmierć Samorządu. Nie mogąc go legalnie opanować, chce zatknąć swoje partyjne chorągiewki na jego grobie.

Czytaj dalej Rychła egzekucja Samorządu Terytorialnego

#marzeniaebe – Praca po znajomości…

Moje miasto to klasyczny przykład rządów nepotyzmu i kolesiostwa. To rak w ostatnim stadium rozwojowym. Politykę zastąpiły gry dworskie, w których formalni liderzy miejscy czy powiatowi to jedynie marionetki w rękach posłów i senatorów, pociągających za sznurki z tylnego siedzenia. Ostatnio bardzo mądra osoba wyraziła zdziwienie, że ten powszechnie znany fakt wzburza ludzi mniej niż to, że przez większość lata nie były koszone trawniki w mieście.

Czytaj dalej #marzeniaebe – Praca po znajomości…

Symetryzm

W polskiej debacie publicznej pojawiło się nowe pojęcie: symetryzm. Pojęcie nowe, podejście w dyskusjach politycznych stare… przynajmniej jak PRL. W czasach słusznie minionych, na każdą krytykę systemu totalitarnego ze strony USA, odpowiadano w Polsce: „A u was biją murzynów!”
Właściwie mógłbym poprzestać na tej anegdocie, ale gwoli ścisłości spróbujmy przyjrzeć się symetryzmowi w dzisiejszej postaci, trochę bliżej.

Czytaj dalej Symetryzm

Spacerniaki Obywatelskie

Spacery błaszczakowskie się kończą, a nawyk spacerowania zostaje. To, co jest niewątpliwym dorobkiem obecnej władzy, to znaczna aktywizacja polityczna Polaków. Póki co skutkuje to napięciami społecznymi, które realizują się w ulicznych protestach i manifestacjach. Póki co językiem „dialogu” jest język inwektyw i wyzwisk wobec myślących inaczej. Na tym tle pieszczotliwe określanie nas „spacerowiczami” zasługuje na pamięć i uwiecznienie jako szczególny przykład bezradności intelektualnej wobec tego, co działo się w ostatnich dniach. Tak! Już do końca życia będę starał się pamiętać, że oprócz różnych ról, które wyznaczało mi życie, byłem także SPACEROWICZEM! 😃

Czytaj dalej Spacerniaki Obywatelskie