#kulturaniepodległa

Trwa w Polsce starcie światów wartości. Wolności vs. Opresja. Otwartość vs. Jedynoprawda.  Demokracja vs. Uzurpacja. Otwarto wiele frontów: wymiar sprawiedliwości, edukacja, ochrona przyrody, wolne media, internet… Jednak to wszystko to jedynie „przygotowanie artyleryjskie” do prawdziwego starcia o serca i umysły Polaków – do boju o KULTURĘ!

Czytaj dalej #kulturaniepodległa

Opolska soczewka

Przez zupełny przypadek, poprzednim wpisem wstrzeliłem się w zadymę wokół 54 Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Jakiś czas temu obiecałem sobie nie zajmować się incydentami, a to jest kolejny incydent/wtopa obecnej władzy. Wyjątkowo jednak temu akurat skandalowi warto się przyjrzeć trochę uważniej, ponieważ jak w soczewce będzie się w nim ogniskować kilka rzeczy ogólniejszej natury.

Czytaj dalej Opolska soczewka

Abonament+

To, że nie powinniśmy płacić abonamentu RTV jest dla mnie oczywiste od dłuższego czasu. Ostatni okres kurwizji, czyt. totalnego upadku publicznej TVP, zrodził we mnie jednak nową myśl. Jeśli Władza chce żebym oglądał zidiociałą propagandę Wiadomości, czy programy o tym jak rolnik albo spawacz szuka żony – powinien mi płacić! Przecież nikt przy zdrowych zmysłach, za darmo, nie będzie sobie zawracał głowy wygłupami dawno upadłych gwiazd PRLu, słuchał bełkotu wartorozmawiaczy itd. Dlatego, jeśli państwu zależy na tym aby jego propaganda docierała do obywateli, konieczny jest (i to bogaty) rządowy program “Abonament+”!

Czytaj dalej Abonament+

Era Cytatu

Tak sobie myślę… Jeśli coś zrobiło prawdziwą furorę w ostatnich dziesiątkach lat to był to CYTAT. Przywołanie cudzych myśli, fragmentu unikalnej wizji świata zawartej w obrazie, filmie czy piosence jest proste jak nigdy dotąd. Stało się tak głównie za sprawą internetu, choć i wcześniej można było dostrzec narastającą chęć wyręczania się cudzym talentem czy błyskotliwością.

Czytaj dalej Era Cytatu

Halloween to głupsza wersja Dziadów…

…A ja bardzo lubię nadchodzące Święta i nie chcę czuć się jak głupek. Dlatego nie przyłączę się do bractwa amerykańskiej dyni, choć prawdę powiedziawszy nie mam w zasadzie nic przeciwko – nie takie głupoty w Polsce staram się znosić z godnością. 😉  Bo dla mnie nie ma w tym nic nowego, a parę rzeczy mogę stracić, i to rzeczy które zwyczajnie lubię. Wszystkich Świętych lubię w całości i w detalach, które ze sobą niosą. Bo wbrew smutnym przebitkom w różnych telewizjach, tak naprawdę dla mnie to święto smutne nie jest.

Czytaj dalej Halloween to głupsza wersja Dziadów…

Pokłosie “Pokłosia”

Byłem na filmie “Pokłosie”. Prawicowy (choć to chyba złe określenie bo durnota nie ma poglądów politycznych) jazgot wokół tego filmu jest dla mnie zdumiewający! Przede wszystkim to zupełnie dobry film. Kreacje aktorskie przekonywujące, a niektóre świetne. Temat nośny i wbrew wielu opiniom UNIWERSALNY. Scenariusz spójny bez zbędnego efekciarstwa…. nie ma do czego się przyczepić. Co do wymowy narodowej ten film jest w tym samym stopniu antypolski jak np. “Missisipi w ogniu” antyamerykański. Czytaj dalej Pokłosie “Pokłosia”

Koko a sprawa polska :)

Piosenka “Koko Euro spoko” , polski “hymn Euro” to numer który “śmieszy, tumani, przestrasza”… ale też przywołuje chęć radosnego wspólnego śpiewania. Co do pań z “Jarzębiny” to na wstępie chcę napisać – chapeau bas! Nie za to, na co często zwracają uwagę media, czyli odwagę i brak kompleksów. Dla mnie przede wszystkim podziwu godny jest fakt, że w Polsce są jeszcze kobiety które mimo swojej pracy zawodowej, obowiązków domowych i innych trudów życia codziennego chcą się spotkać, wspólnie śpiewać, rozwijać pasje… “Jarzębinom” i wszystkim im podobnym – serdeczne pozdrowienie i ukłony! Kobitki zrobiły swoje na maksa i na tym skończmy. Czytaj dalej Koko a sprawa polska 🙂

Pod murami… nie tylko Chicago

Łażąc po Chicago natknąłem się na kilka świetnych murali. Sztuka mazania ścian sprajami jest chyba także amerykańskim wynalazkiem, więc z ciekawością wypatrywalem tego szlachetnego sposobu wkurzania dozorców. Miałem oczywiście aparat Zorke 5, którą jak wiadomo robi się kilka zdjęć. Niestety wyszły kulawo, a ciekawość była spora…
Pogrzebałem trochę w necie. I oczywiście znalazłem! W iPadzie (tak,tak – ma się i najnowszego iPada! 😉 ) znalazłem aplikacje ArtPuBlik. Jest bardzo tajemnicza bo strona podawana jako domowa jest kompletnie niema. Autorem jest “MARCUM williams”. Z jego strony WWW wynika, że jest twórcą stron WWW. Samo pojęcie ArtPublic ma już zresztą i na świecie i w Polsce więcej swoich stronników – wygooglujcie sobie.

Czytaj dalej Pod murami… nie tylko Chicago

Kimbra – widziałem i słyszałem, a nie zobaczyłem i nie usłyszałem! :/

Pamiętacie Gotye i piosenkę “Somebody That I Used to Know“? Na pewno – to ciągle hicior w wielu rozgłośniach. Ja na niego wpadłem jakiś czas temu i jak wielu innych urzekł mnie tekstem i muzyką. Na fali tego zachwytu posłuchałem dzięki Agacie sporo z ostatniej muzy Gotye… ale to już mnie jednak nie rzuciło na ziemię. Na pewno jest w niej coś, skoro wspomnianą Agatę i jej koleżankę (zresztą nie tylko je) pognało po nocy na jego koncert do Berlina i to bez liczenia czasu, sił i pieniędzy. 😉 Czytaj dalej Kimbra – widziałem i słyszałem, a nie zobaczyłem i nie usłyszałem! :/