Spacerniaki Obywatelskie

Spacery błaszczakowskie się kończą, a nawyk spacerowania zostaje. To, co jest niewątpliwym dorobkiem obecnej władzy, to znaczna aktywizacja polityczna Polaków. Póki co skutkuje to napięciami społecznymi, które realizują się w ulicznych protestach i manifestacjach. Póki co językiem „dialogu” jest język inwektyw i wyzwisk wobec myślących inaczej. Na tym tle pieszczotliwe określanie nas „spacerowiczami” zasługuje na pamięć i uwiecznienie jako szczególny przykład bezradności intelektualnej wobec tego, co działo się w ostatnich dniach. Tak! Już do końca życia będę starał się pamiętać, że oprócz różnych ról, które wyznaczało mi życie, byłem także SPACEROWICZEM! 😃

Czytaj dalej Spacerniaki Obywatelskie

Z perspektywy „spacerowicza”…

W czwartek w Warszawie, w piątek w Bełchatowie. Dlaczego i po co chodzę na te „nic nie dające” manifestacje mniejszych czy większych grup obywateli? Na pytanie „dlaczego” odpowiedzieć trochę łatwiej. To kwestia poglądów i wyznawanych przeze mnie wartości, które właśnie są deptane. To wychowanie i doświadczenie życiowe, w którym aktywność obywatelska i zaangażowanie stanowi o wartości człowieka. To pewnie także polskie obciążenie naiwnością i romantyzmem, każące stawać po stronie tego, co dla nas ważne, nawet gdy sprawa jest absolutnie beznadziejna. To mój imperatyw moralny, każący mi szukać innych form spierania się z ludźmi, niż mówienie do nich per „kanalie”, bo nawet jeśli mi się zdarza osiągać ten poziom agresji, to własnym zachowaniem czuję się bardziej upodlony niż adwersarz, którego znieważam…

Czytaj dalej Z perspektywy „spacerowicza”…

Wielka Smuta… i co dalej?

Maski spadły, gry pozorów ustały, finezję polityki i dyplomacji zastąpiła prymitywne chamstwo propagandy. Wszystko jasne! Pomijając klasę sprawowania władzy, a właściwie jej brak, pozostaje jasna i konsekwentnie realizowana wizja państwa. Ma być narodowe, socjalne i wszechobecne. Jego siła ma wynikać z centralizacji władzy równoznacznej w zasadzie z dyktaturą. Obywatel ma być zredukowany do roli elementu-trybika w machinie nacjonalistycznie pojmowanego narodu. Naród i jego kultura ma być definiowana w oparciu o historyczną i katolicką mitologię, a ich jakość określana w stosunku do rosnącej dzietności i odpowiedniego poziomy umiłowania Władzy przez obywateli. Nasze miejsce na mapie świata będą określać „jagiellońskie” kompleksy i rosyjscy agenci wpływu. Przestaniemy być obszarem Europy, a zaczniemy Euroazji. Czytaj dalej Wielka Smuta… i co dalej?

Wolność na marginesie drzew

Nie chcę archaicznego strasznego dziadunia – chcę Wolności!
Nie chcę długich cieni upaństwowionej świętości – chcę Poety!
Na naszych oczach, w cieniu sporu o drzewa, rozgrywa się prawdziwa batalia o rząd dusz w Bełchatowie. Wartości kształtujące nasze dzieci, mają brać źródło w życiorysach żołnierzy, polityków i księży. Na śmietniku historii, a przynajmniej na jej marginesie mają wylądować artyści, naukowcy, działacze społeczni. Dekretowany państwowo patriotyzm, ma zastąpić wolność.
Czy tego chcemy? Jakie będą konsekwencje?

Czytaj dalej Wolność na marginesie drzew

Opolska soczewka

Przez zupełny przypadek, poprzednim wpisem wstrzeliłem się w zadymę wokół 54 Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Jakiś czas temu obiecałem sobie nie zajmować się incydentami, a to jest kolejny incydent/wtopa obecnej władzy. Wyjątkowo jednak temu akurat skandalowi warto się przyjrzeć trochę uważniej, ponieważ jak w soczewce będzie się w nim ogniskować kilka rzeczy ogólniejszej natury.

Czytaj dalej Opolska soczewka

Abonament+

To, że nie powinniśmy płacić abonamentu RTV jest dla mnie oczywiste od dłuższego czasu. Ostatni okres kurwizji, czyt. totalnego upadku publicznej TVP, zrodził we mnie jednak nową myśl. Jeśli Władza chce żebym oglądał zidiociałą propagandę Wiadomości, czy programy o tym jak rolnik albo spawacz szuka żony – powinien mi płacić! Przecież nikt przy zdrowych zmysłach, za darmo, nie będzie sobie zawracał głowy wygłupami dawno upadłych gwiazd PRLu, słuchał bełkotu wartorozmawiaczy itd. Dlatego, jeśli państwu zależy na tym aby jego propaganda docierała do obywateli, konieczny jest (i to bogaty) rządowy program „Abonament+”!

Czytaj dalej Abonament+

Era Cytatu

Tak sobie myślę… Jeśli coś zrobiło prawdziwą furorę w ostatnich dziesiątkach lat to był to CYTAT. Przywołanie cudzych myśli, fragmentu unikalnej wizji świata zawartej w obrazie, filmie czy piosence jest proste jak nigdy dotąd. Stało się tak głównie za sprawą internetu, choć i wcześniej można było dostrzec narastającą chęć wyręczania się cudzym talentem czy błyskotliwością.

Czytaj dalej Era Cytatu

#marzeniaebe – „Polityka głupcze!”

Bełchatów to sztuczny twór industrializacji lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Powstał jako zaplecze-sypialnia na potrzeby największej w Europie elektrowni na węgiel brunatny. Powstał z woli politycznej i przez wiele lat rozwijał się pod dyktando politycznej „dyktatury proletariatu”.

Czytaj dalej #marzeniaebe – „Polityka głupcze!”

#marzeniaebe – Konwent Prezydentów

W czasie świątecznego dogorywania po szaleństwach kulinarnych, zrobiłem sobie listę marzeń o moim Bełchatowie. Uzbierało się tego kilka wątków. Zaczynam od rzeczy może nie najważniejszej i nie największej, ale dla mnie symbolicznej.
Żyje pięciu byłych i obecnych prezydentów miasta: Stanisław Wojtasik, Edward Olszewski, Tadeusz Rozpara, Marek Chrzanowski i Mariola Czechowska.

Czytaj dalej #marzeniaebe – Konwent Prezydentów