Samorządowy, wyborczy rozkład jazdy 2018

Startują WYBORY SAMORZĄDOWE 2018!
Z publikacji w Gazecie Prawnej  zrobiłem lekko okrojoną ściągawkę. Zainteresowanych zachęcam do lektury i stosownych oznaczeń w kalendarzach.

Czytaj dalej Samorządowy, wyborczy rozkład jazdy 2018

Z perspektywy “spacerowicza”…

W czwartek w Warszawie, w piątek w Bełchatowie. Dlaczego i po co chodzę na te „nic nie dające” manifestacje mniejszych czy większych grup obywateli? Na pytanie „dlaczego” odpowiedzieć trochę łatwiej. To kwestia poglądów i wyznawanych przeze mnie wartości, które właśnie są deptane. To wychowanie i doświadczenie życiowe, w którym aktywność obywatelska i zaangażowanie stanowi o wartości człowieka. To pewnie także polskie obciążenie naiwnością i romantyzmem, każące stawać po stronie tego, co dla nas ważne, nawet gdy sprawa jest absolutnie beznadziejna. To mój imperatyw moralny, każący mi szukać innych form spierania się z ludźmi, niż mówienie do nich per „kanalie”, bo nawet jeśli mi się zdarza osiągać ten poziom agresji, to własnym zachowaniem czuję się bardziej upodlony niż adwersarz, którego znieważam…

Czytaj dalej Z perspektywy “spacerowicza”…

Wolność na marginesie drzew

Nie chcę archaicznego strasznego dziadunia – chcę Wolności!
Nie chcę długich cieni upaństwowionej świętości – chcę Poety!
Na naszych oczach, w cieniu sporu o drzewa, rozgrywa się prawdziwa batalia o rząd dusz w Bełchatowie. Wartości kształtujące nasze dzieci, mają brać źródło w życiorysach żołnierzy, polityków i księży. Na śmietniku historii, a przynajmniej na jej marginesie mają wylądować artyści, naukowcy, działacze społeczni. Dekretowany państwowo patriotyzm, ma zastąpić wolność.
Czy tego chcemy? Jakie będą konsekwencje?

Czytaj dalej Wolność na marginesie drzew

27:1 widziane z Domiechowic

Przedłużenie kadencji Donalda Tuska na fotelu Przewodniczącego Rady Europejskiej to jego osobiste zwycięstwo, ale i zwycięstwo Polski, która jest mi bliska. Polski, która upartą pracą, nauką, racjonalnym widzeniem świata i współpracą, w 25 lat dokonała rzeczy prawdziwie wielkich.
Przegrała Polska prymitywnie narodowo-katolicka i prostacko socjalna. Polska urządzana na wzór orwellowskiego Wielkiego Brata. Ale czy na pewno przegrała?

Czytaj dalej 27:1 widziane z Domiechowic

Na ten Nowy 2017 Rok!

Moim zdaniem rok 2017 będzie dokładne taki sam jak stary. I dobrze!
Będzie taki sam bo:
  • wspiera to ok 1/3 Polaków,
  • pozostałe 2/3 nie mają ani pomysłów na zmianę, ani liderów godnych pełnego zaufania,
  • rozpędzona gospodarka ma swoją bezwładność, która, żeby gwałtownie przyhamować, musi wpaść na górę ideologii, a u nas tylko pagórki głupoty, zadufania i niekompetencji.
    Sytuacja będzie przypominać gnijącą sadzawkę, którą co jakiś czas ktoś przemiesza drągiem… żeby lepiej kisło!
    Dlaczego dobrze? Bo to lekcja, którą musimy odrobić „do spodu”. A widać, że jej potrzebujemy, bo 25 lat szło za składnie i czas sobie przypomnieć, że może być gorzej. Wierzę w to, że Polak jednak mądry po szkodzie. A jeśli wiara mnie myli, to i tak nie ma kogo żałować.
    Moja recepta na przetrwanie tej pedagogiki bezwstydu jest stosunkowo prosta.

Czytaj dalej Na ten Nowy 2017 Rok!

vigarat.gralczyk.net

W jednej z moich ulubionych polskich komedii pada tekst: „Mój mąż… mąż z zawodu jest dyrektorem!” . Przez pierwszych dwadzieścia parę lat pracy zawodowej mogłem powiedzieć to samo o sobie – byłem z zawodu dyrektorem! 🙂 Zarządzałem niewielkimi ale sprawnymi i kompetentnymi zespołami, a moim największym zmartwieniem było to jak takich fachowców znaleźć i zachęcić do współpracy.
Zarządzanie pracą innych, ma swoje plusy i minusy. Jednym z minusów jest to, że właściwie nie wiadomo czy samemu się cokolwiek jeszcze potrafi? A i otoczenie, wraz z upływem lat, coraz rzadziej oczekują na to dowodów. Prawie 9 lat temu postanowiłem to zmienić. Podziękowałem za „bezpieczny etat” w urzędzie i zostałem „wolnym strzelcem”. Wtedy powstał Warsztat Teorii i Praktyki Animacyjnej VIGARAT.

Czytaj dalej vigarat.gralczyk.net

Nie warto rozmawiać…

… a przynajmniej nie zawsze, nie z każdym i nie na każdy temat. Osobiście jestem człowiekiem dialogu, no może ściślej ujmując  gorących dyskusji, ale ścieranie się racji i poglądów zawsze mnie rozwija i jest dla mnie jedną z ważniejszych  wartości w relacjach z innymi ludźmi.
     Rozmowa, dialog jest jedną z form aktywności człowieka. Aby się w nią angażować wszystkie strony dialogu muszą:
  • dostrzegać i akceptować wspólny sens/cel takiego wysiłku
  • mieć poczucie wpływu na jego reguły
  • mieć kompetencje do zabierania głosu
  • każdy z uczestnictwa w dialogu musi odnosić „osobiste korzyści”.
    Czytaj dalej Nie warto rozmawiać…

Uchodźca u bram…

Do Europy docierają kolejne fale uchodźców z Afryki i Azji. W Polsce póki co słyszymy jedynie szum tych fal lub huk gdy rozbijają się o kolejne nieskuteczne falochrony… I robimy to co zawsze robimy najlepiej – DYSKUTUJEMY! A właściwie nie dyskutujemy tylko wykrzykujemy na sto sposobów swoje racje bez jakiejkolwiek próby słuchania oponentów. Klasyk polski! A dobrze byłoby po pierwsze pomyśleć zanim otworzy się usta lub podlinkuje kolejny głupi mem.

Czytaj dalej Uchodźca u bram…

Czy w moim mieście mieszka Inteligencja?

Pod jednym z moich wpisów na FB wywiązała się krótka polemika na temat Inteligencji Na tyle dla mnie istotna, że postanowiłem ją usamodzielnić w formie tej notatki. Wychowany w szacunku dla Inteligencji jako grupy społecznej, ale i po lekturze “Inteligentów” Paula Johnsona, mam oczywiście jakieś poglądy w tej sprawie… ale  niekoniecznie podzielam własne zdanie. 🙂 Bardziej jednak od historycznych kwestii roli Inteligencji w życiu społecznym Polski czy Europy, zajmuje mnie kwestia jej znaczenia tu i teraz – w moim Bełchatowie, u progu rund kolejnych wyborów.

Czytaj dalej Czy w moim mieście mieszka Inteligencja?